ARCHITECTURE IN HELSINKI- „In Case We Die”

Największym atutem albumu australijskiej grupy Architekcture In Helsinki obok promieniującego radością nastroju i bogactwa aranżacji są melodie. Dosłownie wszechobecne, poczynając od zaskakującego intro, w którym usłyszeć można dzwony, elektroniczno-wokalne unisono, bęben i instrumenty dęte. Całość bardzo szybko wpada w ucho już po pierwszym przesłuchaniu nie nużąc jednocześnie. Należy zwrócić uwagę na najbardziej chyba wiosenny przebój „It’s 5” i lekko taneczny „Do The Whirlwind”. Nawet poważnie zatytułowany „The Cemetery” podobnie jak „Wishbone” jest pełen pozytywnej energii.
Brzmienie albumu nie jest sterylne. Istotną rzeczą są teksty. Niebanalne, oryginalne i w przeważającej części absurdalne stanowią poważne wyzwanie. Płyta obfituje w zmiany tempa i nierzadko spokojne utwory nagle przeradzają się w żywiołowe kolaże dźwiękowe. Idealnym przykładem tutaj może być „Neverevereverdid”. Po krótkim instrumentalnym „Randezvous: Portero Hill” całość zamyka piękne „What’s In Store”. Jedyny utwór rozwijający się powoli i z wielką starannością budując nastrój.
Tagi:indie pop, avant-garde, Australia,